Oceleć od zapomnienia

Ocalić od zapomnienia

plenderuuk

Licznik odsłon

035552
Dzisiaj
Wczoraj
W tym tygodniu
W tym tygodniu
W tym miesiącu
W zeszłym miesiącu
Wszystkie dni
399
164
793
33880
1027
3293
35552
Twój adres IP: 18.208.126.130
2020-07-09 22:51

Organizacje i stowarzyszenia

Jan Komski
 
 
Domicela Horbal z Birczy oraz Edward Komski z Brzozowa pobrali się 31 maja 1914 roku w starym kościele w miasteczku nad Stupnicą. Świadkami na ich ślubie byli: Andrzej Matusz – którego nagrobek do dzisiaj znajduje się na starym cmentarzu w Birczy - i Franciszek Siewarga. Zapewne pojawili się na tej wyjątkowej uroczystości ich rodzice: Stanisław Komski i Józefa Komska z Chmielowskich oraz Jan Horbal i Marianna Horbal z Szydłowskich. Może byli też dziadkowie panny młodej: Wojciech Szydłowski oraz Katarzyna Szydłowska z Pasławskich.

3 lutego 1915 roku w Birczy urodził się ich syn Jan Komski. Na świat pomogła mu przyjść akuszerka Chinalska. Dwa tygodnie później został ochrzczony w nieistniejącym obecnie starym kościele w Birczy. Jego rodzicami chrzestnymi byli Michał Antoń oraz Józefa Sobolewska.

 

 

Po kilku latach mieszkania w Birczy, Komscy przenieśli się do rodzinnej miejscowości ojca. W 1926 roku Jan rozpoczął naukę w Humanistycznym Gimnazjum w Brzozowie, które ukończył świadectwem maturalnym w 1934 roku. Następnie rozpoczął studia na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Uczył się malarstwa, anatomii i historię sztuki pod okiem profesorów: Władysława Jarockiego, Wojciecha Weissa oraz Kazimierza Sichulskiego. Studia ukończył w 1939 roku z wynikiem bardzo dobrym. Do wybuchy II wojny światowej pracował m.in. przy konserwacji obiektów sakralnych w północnej Polsce.

Po ataku Niemiec na Polskę w 1939 roku zaangażował się w działalność konspiracyjną. Zajmował się grafiką prasy podziemnej. Wiosną 1940 roku postanowił przedrzeć się do Francji, gdzie formowało się Wojsko Polskie. Został zatrzymany w czasie przekraczania granicy słowacko-węgierskiej. W więzieniu Gestapo w Tarnowie, gdzie został przewieziony, podał fałszywe nazwisko Baraś.

14 czerwca 1940 roku znalazł się w pierwszym transporcie więźniów do niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz. Otrzymał numer obozowy 564. Na szczęście numery nie były jeszcze tatuowane. Pracował przy rozbudowie obozu, opracowywał mapy i plany terenu, malował obrazy na zlecenie nazistów. 29 grudnia 1942 roku, wraz z kilkoma współwięźniami, uciekł z obozu. Ukrywał się w Libiążu, a później w Czernej koło Krzeszowic. Na początku 1943 roku otrzymał kenkartę na nazwisko Józef Nosek. Po miesiącu ukrywania postanowił przenieść się do Warszawy. Już w pociągu, na stacji kolejowej w Krakowie, został jednak zatrzymany. W trakcie wywiązanej wówczas strzelaniny został ranny w nogę. Trafił na siedem miesięcy do więzienia Gestapo na Montelupich w Krakowie.

Ponownie został wysłany do Auschwitz, gdzie szczęśliwie nie został rozpoznany. Został osadzony w obozie Birkenau. Następnie został przeniesiony do obozów w Buchenwaldzie i Gross-Rosen. Przeżył „marsz śmierci” do Dachau, skąd został wyzwolony przez amerykańskich żołnierzy w kwietniu 1945 roku. W trzech z ostatnich wymienionych obozach przebywał już pod swoim prawdziwym nazwiskiem.

Po wojnie przebywał w amerykańskim obozie przejściowym w Bawarii. Współtworzył tam Polskie Koło Plastyków. Już w 1945 roku w Garmisch-Partenkirchen wykonał cykl rysunków „Za drutami”, który wydał w formie albumu w tym samym roku w Monachium. Poznał tam również swoją przyszłą żonę, Zdzisławę Baran. Urodziła się im córka Krystyna. W 1949 roku wyemigrowali do USA.


W Stanach Zjednoczonych pracował m.in. jako grafik w gazecie The Washington Post. Wystawiał też swoje prace m.in. w Niemczech, w Anglii (Londyn), w USA (Arlington, Newark N.Y., Nowy Jork, Waszyngton, Chicago, Houston, Milwaukee). W 1977 roku  zaprojektował płytę wmurowana w ścianę obok sarkofagu Tadeusza Kościuszki w Kaplicy św. Leonarda na Wawelu. Jan Komski zmarł w Arlington 20 lipca 2002 roku.

 

***

Większość prac Jan Komskiego znajduję się w Muzeum Auschwitz-Birkenau
w Oświęcimiu. W 2017 roku Stowarzyszenie „Tworzymy lepszą przyszłość” utworzyło w budynku Szkoły Podstawowej w Birczy Miejsce Pamięci Jana Komskiego.

 

 

 

 

 

Grzegorz Piwowarczyk