W 1900 r. według ówczesnych schematyzmów rzymskokatolickiej diecezji przemyskiej, parafia Bircza liczyła 3604 wiernych. Mogli oni sie gromadzić w starym i niedużym birczańskim kościele pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Do parafii należały między innymi położone na północ od Birczy miejscowości: Sufczyna - 98 wiernych, Jasienica Sufczyńska - 337, Brzuska - 4 i Huta Brzuska - 786. Łącznie 1325 wiernych z tych miejscowości musiało pokonywać znaczną odległość do parafialnej świątyni, a stanowili oni ponad 36% członków wspólnoty. Dlatego coraz częściej podnoszono argument o potrzebie budowy kaplicy mszalnej dla wiernych z tego rejonu. Z pomocą przyszli tu właściciele Sufczyny Wincenty i Leonarda Tarnawscy, na których gruntach rozpoczęto budowę. Co ciekawe nie tylko Tarnawscy i miejscowi wierni finansowali budowę. Diecezja przemyska, za pomocą swojego pisma: Kroniki Diecezji Przemyskiej nr 7/8 z 1902 r., zamieściła informację o budowie, apelując do wszystkich kapłanów o wsparcie tej inicjatywy. Brzmiała ona następująco: Poleca się również ofiarności WW. Duchowieństwa nowo budującą się kaplicę mszalną w Sufczynie (parafia Bircza). Kaplica ta jest tam nadzwyczaj potrzebna a fundusze dotąd zebrane bardzo szczupłe. Datki można wprost przesyłać na ręce Ks. Proboszcza w Birczy.

    Budowa kaplicy mszalnej w Sufczynie zakończyła się w 1903 r. Uroczyste poświęcenie miało miejsce 16 sierpnia, a dokonał go biskup przemyski Józef Sebastian Pelczar. Kaplica otrzymała wezwanie Jadwigi Śląskiej. Zachowała się relacja z tamtych wydarzeń, zamieszczona w Kronice Diecezji Przemyskiej nr 8/9 z 1903 r.: W Sufczynie, wiosce należącej do parafii birczańskiej, a odległej o 6 km od Birczy, zbudowano w b. r. ze składek i przy pomocy właścicieli tej wioski pp. Tarnawskich z Przemyśla, za staraniem wikarego ks. Dominika Zarytkiewicza i za poparciem miejscowego proboszcza, publiczną kaplicę łacińską. Do budowy tejże Kaplicy, której koszta wynosiły 4087 Koron 64 halerzy, przyczynili się znaczną kwotą Najprzew. Arcypasterz, Bractwo „Boni Pastoris”, wielu z pośród duchowieństwa i okolicznego obywatelstwa. Kaplica może pomieścić 300 osób i służyć ma do zaspokojenia potrzeb duchowych ludności Sufczyny, w której są Polacy i Rusini oraz ludności wyłącznie polskiej pobliskich wsi Jasienicy Sufczyńskiej i Huty Brzuskiej. Na prośbę Ks. proboszcza Nawrockiego i pp. Tarnawskich przybył Najprzew. Arcypasterz, w towarzystwie prałata Krementowskiego w sobotę 15 sierpnia do Sufczyny, by tam nazajutrz dokonać poświęcenia kaplicy. W drodze zatrzymał się Arcypasterz przez chwilę w Birczy, gdzie przy bramie na jego cześć urządzonej, powitał go miejscowy burmistrz, duchowieństwo i lud w procesji. W kościele na powitalną mowę ks. Proboszcza przemówił Ks. Biskup do ludu, który z okazji odpustu i na powitanie Dostojnego Gościa bardzo licznie się zgromadził. Z Birczy udał się Arcypasterz w orszaku strojnej banderii do dworu sufczyńskiego, gdzie przyjęty u bramy przez gospodarzy pp. Tarnawskich, zamieszkał. Nazajutrz koło godziny dziewiątej nadeszły do Sufczyny procesje z Birczy i Leszczawy, przybyło z innych stron mnóstwo ludu, wiele osób z pośród duchowieństwa, inteligencji i okolicznego obywatelstwa. Najprzewielebn. Arcypasterz w otoczeniu kleru i w obecności kilkutysięcznej rzeszy wiernych poświęcił kaplicę. Pierwszą Mszę św. cichą odprawił ks. prałat Krementowski, poczem sam Arcypasterz celebrował Mszę pontyfikalną. Po Mszy św. przemówił do ludu z ambony na otwartym polu, oddając publiczne uznanie tym wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób przyczynili się do budowy tej kaplicy, zachęcając lud do pobożności i wierności dla swego obrządku i przestrzegając go przed zgubnymi występkami. Po przemowie odbyła się procesja naokoło kaplicy z Przen. Sakramentem. Po nabożeństwie pp. Tarnawscy przyjmowali we dworze Arcypasterza i mnóstwo gości. W czasie obiadu, do którego zasiadło przeszło sto osób, wniósł p. Dr. Tarnawski toast na cześć Arcypasterza, wyrażając serdeczne podziękowanie za Jego przybycie do Sufczyny i oddając przytem w Jego obecności uznanie głównemu inicjatorowi budowy kaplicy, ks. Zarytkiewiczowi. W odpowiedzi złożył Arcypasterz należne uznanie ofiarności pp. Tarnawskich i podniósł ich zasługi na polu oświaty i podniesienia ludu. Przed wieczorem odjechał do Przemyśla.

    Z powyższej relacji wynika, że dużą rolę w powstaniu kaplicy odegrał wikary birczański Dominik Zarytkiewicz, który jest nawet określony mianem inicjatora budowy. Proboszczem w Birczy był w tym czasie ksiądz Jan Nawrocki. W kolejnych latach znaczenie kaplicy wzrastało. W schematyzmach kościelnych, nie jest wymieniana jako kościół filialny, ale właśnie jako kaplica. Jednak gdy w 1906 r. dekanat dobromilski, w którym była parafia Bircza, był wizytowany przez ks. biskupa sufragana Józefa Fischera, Sufczyna została potraktowana szczególnie. Jeden dzień, a dokładnie 3 września 1906 r. został przeznaczony na wizytę biskupa w Sufczynie, gdzie miało miejsce bierzmowanie miejscowej młodzieży. Tak relacjonowano to wydarzenie w Kronice Diecezji Przemyskiej nr 11/12 z 1906 r.: Dnia 3 września rano wyjechał do kaplicy w Sufczynie, 6 km. od Birczy, poświęconej przed 3 laty przez ks. biskupa ord. J. S. Pelczara. Powitany uroczyście przez pp. Leonardów Tarnawskich, którzy umyślnie z Przemyśla do swojej posiadłości przybyli, i przez włościan, rozpoczął pracę, która była daleko większa niż przypuszczano. Do Bierzmowania przystąpiło tu 142 osoby, a tylko niewielka ich część była dzień przedtem u spowiedzi w Birczy. Z ks. biskupem było tylko trzech kapłanów: ks. kan. Milczanowski, ks. dr. Momidłowski i ks. wikary z Birczy Adam Wojnarowski; musiał ks. biskup także słuchać spowiedzi. Do tego trzeba dodać katechizację, zwiedzanie szkoły i kazanie. Sumę już trzeci dzień z rzędu miał ks. kan. Milczanowski. Po obiedzie w gościnnym dworze pp. Tarnawskich, wrócił ks. biskup do Birczy koło godz. 5. popołudniu i stąd czemprędzej podążył do dalszej stacji. [udał się do Leszczawy Dolnej o czym szerzej pisałem w Biuletynie Informacyjnym Gminy Bircza, nr 2/2018, str. 12. - przyp. M.D.]

    Warto dodać, że w kolejnych latach liczba wiernych wzrastała i starali sie oni rozbudowywać świątynię i o nią dbać. Po II wojnie światowej rozpoczęły się starania o utworzenie w Sufczynie osobnej parafii, co udało się w 1970 r. o czym szerzej pisała Elżbieta Rutkowaska w Niedzieli Przemyskiej nr 48/2006. 

Maciej Duda