Zygmunt Kusiak urodził się 9 kwietnia 1897 roku we Lwowie. Był synem Franciszka i Julii z domu Maksuś. Nie miał łatwego dzieciństwa. W wieku zaledwie 9 lat stracił rodziców. Jego wychowaniem zajęła się starsza siostra Stefania. Naukę rozpoczął w rodzinnym Lwowie. Skończył tam gimnazjum a w Chełmie kursy metodyczno-pedagogiczne. W Poznaniu ukończył Wyższy Kurs Nauczycielski i zdobył zawód nauczyciela. Pracę zaczął w miejscowości Świerże nad Bugiem. Jest to wieś położona w województwie lubelskim, w powiecie chełmskim i w gminie Dorohusk. Właśnie tam poznał swoją żonę Marię z domu Woźniakowską, również nauczycielkę. Do Birczy przeniósł się w 1930 roku wraz z żoną i córką Basią. Jego córka, w swoim liście do nas, opisała go, jako człowieka odważnego, prawego, pogodnego i z dużym poczuciem humoru. Obdarzonego wieloma zaletami, takimi jak: uczciwość, wrażliwość na drugiego człowieka, pracowitość, honor i poczucie obowiązku wobec Ojczyzny, zarówno tej dużej jak i małej. We Lwowie ukończył gimnazjum , następnie w Chełmie   kursy metodyczno-pedagogiczne, w Poznaniu zaś- Wyższy Kurs Nauczycielski. W czasie I Wojny Światowej  był żołnierzem II Brygady Legionów Polskich . W 1917 r. ukończył kurs jazdy kawalerii w 2 pułku ułanów w Legionach Polskich w Mińsku Mazowieckim.  Brał udział m.in. w przejściu pod Rarańczą,  w czasie przejścia został internowany i osadzony w obozach   na Węgrzech , a następnie przydzielony do armii austriackiej, z którą walczył na froncie włoskim. Stamtąd otrzymał urlop i  udał się  do rodzinnego Lwowa, gdzie uczestniczył w obronie  miasta walcząc przeciwko  Ukraińcom. Brał udział w walkach podczas wojny polsko-bolszewickiej. Za zasługi wojenne został odznaczony Krzyżem Walecznych, Medalem Pamiątkowym za Wojnę 1918- 1921,  Medalem 10- lecia Polski, Krzyżem Obrony Lwowa,  a 20 czerwca 1933 roku  -  Krzyżem Niepodległości. Już wówczas Zygmunt Kusiak pełnił w Birczy funkcję kierownika  7- klasowej Szkoły Powszechnej. Po wkroczeniu Rosjan we wrześniu 1939 r. dostał się do niewoli w Starobielsku, a w kwietniu 1940 r. został zamordowany w Charkowie, tak jak 19 tysięcy innych jeńców  wojennych- polskich oficerów, którzy zginęli w Katyniu i  Miednoje. Stanowiło to połowę korpusu oficerów Wojska Polskiego II Rzeczypospolitej. Ofiary dokonanej  zbrodni pogrzebano w zbiorowych mogiłach w Katyniu, Miednoje i Piatichatkach.
 
 
Był kierownikiem Szkoły Powszechnej w Birczy,miał żonę Marię- nauczycielkę, i córkę Barbarę.Społeczność Gimnazjum w Birczy upamiętniła por. Kusiaka Dębem Pamięci, w ramach akcji ,,Katyń-ocalić od zapomnienia''. Obok budynku szkoły znajduje się też obelisk upamiętniający Zymunta Kusiaka.Zdjęcie tego obelisku zamieszczam poniżej.Jestem w kontakcie z Panią Barbarą , która odwiedziła Birczę w 2010 r. W Jej wspomnieniach Zygmunt Kusiak był bardzo zaangażowany w swoją pracę , udzielał się społecznie, działał dla dobra miejscowej ludności.Był patriotą,czemu dawał wyraz w licznych inicjatywach, jakie organizował w szkole. Przed wojną ,w szkole kierowanej przez Kusiaka, uczyły się dzieci różnych wyznań.Potwierdził to w swoich wspomnieniach były mieszkaniec Brczy- pan Jonas Lowental. Ocalał jako jedyny z całej rodziny.Pamięta szkołę i kierownika ,którego wspomina bardzo ciepło. Kierownik dbał o to ,żeby każdy uczeń czuł się w szkole dobrze i bezpiecznie, bez względu na wiarę i pochodzenie. Kusiak był aktywny fizycznie, jeździł z uczniami na nartach. Pięknie rysował, lubił wycieczki po okolicy. Jego córka Barbara podarowała mi kilka zdjęć i dokumentów, które tu zamieszczam.
Na jednym zdjęciu widać grono pedagogiczne Szkoły Powszechnej w Birczy, pierwszy od lewej na górze to Zygmunt Kusiak. Na innym Pani Barbara przy obelisku poświęconym Ojcu.
Dwa ostatnie zdjęcia przedstawiają szkołę i uczniów w czasach kierowania placówką przez Kusiaka
 
 
 
 
 
 
Tablica w Katyniu, a wyżej Kusiak na nartach z uczniami.
 
 
 
Odznaka na pamiątkę internowania na Węgrzech.